Strony

wtorek, 20 sierpnia 2013

W Chochołowskiej - niewidokowo






4 komentarze :

Michael Bania pisze...

Zazdroszczę gór! Chętnie bym się teraz gdzieś powspinał wysoko! Zdjęcie pierwsze i trzecie według mnie najlepsze :) Pozdrawiam

Chwile... pisze...

Byłam raz jedyny dwa lata temu i nie mogłam zrozumieć dlaczego ją ludzie lubią najbardziej. Dla mnie numer jeden to Kościeliska, dalej Białego i Małej Łąki. Może gdybym była w marcu jak kwitną krokusy.
Mimo, że nie widokowo to fajne faktury i motywy, prawdziwie podhalańskie.
Gór też zazdroszczę, szczególnie, że dopiero co wróciłam na niziny.
Pozdrawiam.

Mariusz Nikodemski pisze...

Nie ma co zazdrościć - góry nie uciekną :)))))
Chwile - też moim tatrzańskim faworytem jest jednak Kościeliska i Białego.

oskka pisze...

Super zdjęcia! Ps. Fajna chatka ;)