Strony

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Turcja 2014 - drugi dzień

Pobudka - 4.00.
Start z hotelu - 4.25 (jeszcze przed świtem). W hotelu dostajemy lunch-boxy. Nasza wycieczkowa ekipa składa się z dziewięciu osób - kameralnie.
Tzn. dziewięcioro jest turystów, do tego Natalia z biura AlanyaOnline (jejkuuuuuu - kopalnia wiedzy wszelakiej o Turcji), kierowca busa i obowiązkowy przewodnik turecki - Soner.
Piękne widoki po drodze - góry Taurus prezentują się fantastycznie, niestety - fotki z drogi są tak kiepskie, ze lecą w kosmos.


Acha, musze dodać , że chcieliśmy elegancko zachować się w stosunku do naszego wezyrowego rezydenta i próbowaliśmy dzwonić do niego poprzedniego dnia, co by go poinformować, że spotkać to się będziemy mogli dopiero w czwartym dniu naszego pobytu. Niestety - nie odbierał telefonu. Zadzwoniliśmy zatem do tureckiej siedziby Wezyra - przekazując stosowne informacje, zostawiając nasze numery telefonów i prosząc o pozostawienie nam w recepcji informacji o dogodnej porze spotkanie z rezydentem w czwartym dniu. Olano nas.


Około siódmej rano jest przerwa w drodze - na śniadanie, a pierwszym punktem wycieczki - Konya i zwiedzanie Muzeum-Mauzoleum Mevlany - Klasztoru Wirujących Derwiszy.










W samym mauzoleum nie wolno fotografowac.

Brak komentarzy :